24.11.2013, Kraków.

W niedzielę sala krakowskiego Europeum (Ośrodka Kultury Europejskiej) wypełniła się dźwiękami cymbałów – instrumentu o bardzo długiej tradycji, który pod pałeczkami Michala Paľki zabrzmiał bynajmniej nie archaicznie. Ten wirtuoz cymbałów i kompozytor pochodzenia słowacko-żydowskiego, wykonał cztery utwory: Un brin de bruyère à Witold... György Kurtága, II Kaprys na skrzypce solo Grażyny Bacewicz, Szemkel (Anioł nr 7) Wojciecha Widłaka oraz Suitę tańców żydowskich z Galicji według zbiorów pieśni z XVIII wieku Jankiela z Galicji.

György Kurtág chętnie sięgał po cymbały, widząc w tym instrumencie wielki potencjał brzmieniowy. Un brin de bruyère à Witold... z 1984 roku to znakomity przykład fuzji nowoczesnego myślenia kolorystycznego i szacunku dla wielowiekowej tradycji cymbałów. Jak w wielu dziełach Kurtága, momenty ożywienia „wypływały” ze skupionej, intymnej wręcz aury subtelnych brzmień. Zjawiskowo i energetycznie zabrzmiał II Kaprys Grażyny Bacewicz z 1952 roku, w wersji na cymbały autorstwa Valentina Vilinciuca.

Gwoździem programu był nowy utwór Wojciecha Widłaka Szemkel (Anioł nr 7), skomponowany na zamówienie Muzeum Narodowego w Krakowie. Pulsująca, zapętlająca się raz po raz feeria migotliwych dźwięków cymbałów tworzyła atmosferę instrumentalnego solilokwium. Powracające repetycje, tremolanda oraz mikroostinata podkreślały nastrój. Niezwykłym jego dopełnieniem było pojawienie się pod koniec utworu dźwięków nakręcanych zabawek, a następnie, wraz ze słabnącymi pozytywkami, stopniowe zamieranie narracji. Tytułowy Szemkel to anioł odmalowany przez Zbigniewa Herberta w wierszu Siódmy anioł.

Ostatnim punktem programu była Suita tańców żydowskich z Galicji według pieśni z XVIII wieku na cymbały rzeszowskie, głos oraz cymbały koncertowe. Oryginalne tańce Jankiela z Galicji zostały opracowane przez Michala Paľkę, który wykonał je z wielkim artyzmem. Cymbałowa tradycja spotkała się ze współczesnością.

 

Nr 01/2014