De Musica. 15—19.09.2013, Warszawa.

Tegoroczny cykl rozpoczęła konferencja „Żydowski renesans muzyczny w Polsce i Niemczech”. Przejmujące było wystąpienie prof. Michała Bristigera poświęcone Sewerynowi Barbagowi – lwowskiemu muzykologowi żydowskiego pochodzenia – podane w tonie szczerym i wzruszającym: Barbarg był bowiem nauczycielem fortepianu młodego Bristigera. Szeroko zakrojone, obejmujące różne obszary kultury muzycznej, monografie żydowskich obecności w polskich miastach w międzywojniu i okupacji (Lwowie i Warszawie) przedstawiły Hanna Palmon i Katarzyna Naliwajek-Mazurek. Uwagę przykuł także Jan Makarewicz, który w swoim referacie wykazał zaskakujące, ale głęboko uargumentowane pokrewieństwo między terezińską operą Viktora Ullmanna Cesarz Atlantydy a powieścią Sól ziemi Józefa Witllina.

Konferencji towarzyszyły koncerty. Pierwszego dnia odbył się (połączony z wykładem) recital Jaschy Nemtsova, poświęcony zapomnianej muzyce pisanej przez polskich i rosyjskich twórców żydowskiego pochodzenia, działających na początku XX wieku. Same kompozycje nie zachwyciły i nic tu nie pomogła nawet wysoka kultura pianistyczna wykonawcy. Ostatniego dnia konferencji wystąpiła pianistka Elżbieta Sternlicht – i o ile ciekawie zabrzmiały w jej wykonaniu utwory współczesnych kompozytorów izraelskich (Sternlicht potrafiła wydobyć z tych w sumie dość przeciętnych utworów wiele barw), o tyle jej Albéniz i Ravel wypadli przyciężko.

Następnie obrady De Musica przeniosły się z Muzeum Historii Żydów Polskich do warszawskiej siedziby PWM, gdzie rozpoczął się doroczny festiwal Stowarzyszenia, z dyskusjami, wykładami i koncertami. Najciekawsze były wystąpienia interdyscyplinarne – jak to Pawła Krzaczkowskiego, który niezwykle trafnie zestawił idee Samuela Becketta i muzykę Tomasza Sikorskiego. Dużą wartość miało przywołanie nieco zapomnianej postaci Witolda Maliszewskiego – nauczyciela Lutosławskiego, ciekawego kompozytora i teoretyka muzyki, co pokazał Marcin Krajewski, wyprowadzając z krótkich notatek twórcy oddzielną koncepcję formy muzycznej.

Seminarium towarzyszył koncert Anny Wróbel i zespołu Camerata Vistula. Dyskusja okrągłego stołu poświęcona ostatniemu tomowi Niby – dziennika Zygmunta Mycielskiego, przez udział w niej zarówno muzykologów, jak i literaturoznawców, naświetliła problem interpretacji tego diarystycznego arcydzieła. Podobnie było ze spotkaniem dotyczącym ostatniej książki Andrzeja Chłopeckiego PostSłowie (pomyślanej jako przewodnik po muzyce Witolda Lutosławskiego), które przerodziło się w dysputę nad istotą pisarstwa muzycznego.

Ostatnim punktem festiwalu był poświęcony F.G. Lorce „koncert sceniczny” w Laboratorium Centrum Sztuki Współczesnej – Zamek Ujazdowski. Bardzo ciekawy. Całość – według koncepcji Michała Bristigera, a w reżyserii Natalii Nikolskiej – była spójna. Ludową muzykę hiszpańską i kompozycje George’a Crumba do tekstów Lorki zinkrustowano epizodami z życia i twórczości poety. Na szczególne uznanie zasługuje sopranistka Joanna Freszel, która w arcytrudnych partiach pieśni wspinała się na szczyt wokalnych umiejętności, zachwycając różnorodnością artykulacji. Parafrazując Profesora Bristigera: więcej Lorki!

Nr 20/2013