Warszawa, 16.03.2014.

W Studiu Koncertowym PR im. W. Lutosławskiego odbył się koncert z cyklu Generacje, przedstawiający utwory polskich kompozytorów różnych pokoleń. Odnosząc się do przeszłości i polskich korzeni przemawiał urodzony przed stu laty Andrzej Panufnik, którego Landscape (1962) na orkiestrę smyczkową na rozpoczęcie koncertu wykonała Polska Orkiestra Radiowa pod dyrekcją Szymona Bywalca. W utworze uderzała współistniejąca z wyrafinowanymi środkami kompozytorskiego métier – prostota wypowiedzi i rodzaj ascetyzmu krystalicznych harmonicznie struktur.

Dalej zabrzmiał Koncert podwójny na skrzypce, wiolonczelę i orkiestrę symfoniczną (2014) Pawła Sydora (*1970) skomponowany w ramach programu IMiT „Zamówienia kompozytorskie” z myślą o wiolonczelistce Dorocie Imiełowskiej oraz skrzypku Tomaszu Tomaszewskim, którzy wzięli udział w jego prawykonaniu. Autor umieścił utwór w swoim nurcie „muzyki światła”. Odnosił się on do języka przeszłości – oscylował między wczesnym Szymanowskim a Lutosławskim, Messiaenem i klasykami. Dominowało wrażenie, że „to już gdzieś było”. Nie można kompozycji jednak odmówić rozmachu i finezji.

Inaczej przemówiły kolejne utwory powstałe w ramach programu zamówień IMiT. W Czytaniu na orkiestrę (2014) Tadeusza Wieleckiego – kompozytora o oryginalnym języku, oszczędnego w słowach i gestach muzycznych, w przeszłości eksperymentującego z użyciem tekstu mówionego – brzmienia instrumentalne mają wypowiadać słowa: „szerokość”, „długość”, „wysokość”, „głębokość”. Do słuchacza docierały nie tyle znaczenia, co dźwiękowe parametry. Według opisu, chodziło o to, aby wydawało się, że muzyka mówi. Struktury wywiedzione z mowy, które nadawały niepowtarzalną ekspresję, są typowe dla języka muzycznego tego twórcy.

Utwór Aleksandra Nowaka (*1979) Kurczęta i robot na akordeon, megafon i orkiestrę (2014) był najbardziej efektownym punktem programu, i dość eksperymentalnym. W partii solowej wystąpił Maciej Frąckiewicz, akordeonista młodego pokolenia, który przemówił też przez megafon – z tekstem, który ukazuje jak rola matki-kury może zostać zaprojektowana przez kurczęta na… robota wykonującego losowo zaprogramowane ruchy. Kompozytor sięgnął do arsenału współczesnych konwencji i technik instrumentalnych oraz efektów charakterystycznych dla spektralistów. Trudno odmówić utworowi błyskotliwości i pomysłowości, choć wydawało się, że żongluje nieco już ogranymi chwytami. Ale może eksperyment tego wymagał.

 

 Program MKiDN „Zamówienia kompozytorskie” realizowany przez IMIT.

 

 

 

Nr 04/2014