5.12.2013, Warszawa.

Kolejna odsłona projektu LUTOSFERY w CSW Zamku Ujazdowskim była poświęcona nie tyle pamięci tegorocznego jubilata, ile postaci Andrzeja Chłopeckiego, zmarłego przed rokiem wybitnego krytyka muzycznego, znawcy muzyki współczesnej.

Na początek zabrzmiała Tamburetta Adama Jarzębskiego w wykonaniu Orkiestry Kameralnej Aukso pod
dyrekcją Marka Mosia. Skąd ten ukłon w stronę muzyki XVII wieku? Bo była to – ot, miła laurka dla gospodarzy – „Muzyka Jaśnie Królewskiej Mości i Budowniczego Ujazdowskiego”. Tamburetta świetnie skomponowała się z wykonanymi następnie Canzoną di barocco na orkiestrę smyczkową Henryka Czyża oraz Grave. Metamorfozami na wiolonczelę i orkiestrę smyczkową Lutosławskiego. Solista Dominik Płociński pokazał, jak interpretować muzykę Mistrza, by wzbudzić zachwyt. Nie dziwi to, jest on wszak laureatem drugiej nagrody na Konkursie Wiolonczelowym im. Lutosławskiego. Orkiestra również zasłużyła na pochwałę za charyzmatyczną grę. Zaskoczyła dość nietypowa interpretacja kolejnego utworu Lutosławskiego – Muzyki żałobnej – w żwawym tempie, z podkreśloną motoryką, uproszczoną artykulacją i nieoczywistym wyrazem.

Potem wysłuchaliśmy prawykonania utworu poświęconego pamięci Chłopeckiego: In Memoriam autorstwa pianisty Uri Caine’a, w którym partię solo – wartą uwagi – wykonała sopranistka Joanna Freszel. Ktoś kiedyś powiedział, że wdzięczność jest pamięcią serca – kultura muzyczna w Polsce wiele zawdzięcza Chłopeckiemu. Dostaliśmy trzyczęściowy utwór z zaśpiewami niczym z polskiej muzyki ludowej, który oscylował na granicy muzyki posttonalnej i atonalnej. Miałam wrażenie, że obcuję z rozkomponowanymi kawałkami z muzyki filmowej. Nie było jazzmańskich zagrywek, te pojawiły się dopiero w przecudownym bisie, kiedy pod palce pianisty wdarł się Mozart.

Na koniec wykonaniem Koncertu na fortepian i orkiestrę smyczkową oddano hołd Henrykowi Mikołajowi Góreckiemu w przeddzień rocznicy jego urodzin. Caine zagrał partię solową jednak dość beznamiętnie.

 

Nr 01/2014