29.11.2013, Łódź.

Muzyka jako choreografia ruchów i dźwięków w Concerto. Re Maggiore Andrzeja Kwiecińskiego; jako złamana powaga i złamana tradycja w hipnotycznym Koncercie na flet i orkiestrę Pawła Mykietyna; oraz impresjonistyczny fresk zmarłego w 2011 roku Bronisława Kazimierza Przybylskiego. Koncert prawykonań w Łódzkiej Filharmonii to jeden z pierwszych efektów nowego programu służącego rozruszaniu muzyki współczesnej w Polsce: „Kolekcje” – priorytet zamówienia kompozytorskie”. Czy doda polskiej muzyce skrzydeł? Czas pokaże.

 Łódzki wieczór otworzyła North – Symfonia koncertująca Bronisława Kazimierza Przybylskiego, którego pierwotna wersja przeznaczona na altówkę (Lofoten) miała premierę w kwietniu 2013 roku na „Festiwalu Prawykonań” w Katowicach. W Łodzi zabrzmiała wersja pod zmienionym tytułem, z solowym saksofonem altowym (Paweł Gusnar) oraz oryginalnie pomyślanym orkiestrowym tutti, którego poszczególne instrumenty często dialogują z instrumentem solowym. Fortepian, harfa, wiolonczele i kontrabasy, akordeon i starannie dobrane instrumenty perkusyjne – orkiestra w tej kompozycji jest nietypowa.
B.K. Przybylski w North nawiązał do XIX-wiecznej idei łączenia gatunków (koncertu i symfonii), a całość ubrał w brzmienia i faktury wywodzące się wprost z impresjonizmu. Źródłem kompozytorskiej postawy są tu zatem ewidentnie wzorce muzyki przeszłości.

Zupełnie inne jest myślenie Andrzeja Kwiecińskiego. Jego Concerto. Re Maggiore łączy bowiem nowoczesność z oryginalną wizją kultury baroku, a spoiwem tych dwóch kodów jest zasada zniekształcania. Wychodząc od cytatu jednego z Koncertów wiolonczelowych Vivaldiego, „zniekształconego” następnie przez Bacha w wersji na klawesyn, Kwieciński dokonał kolejnej wariacji, wyciągając z Bachowskiej wersji jedynie jeden z ozdobników osadzony wokół tytułowego „Re” – to on pojawi się w choreograficzno-muzycznej partii solowego klawesynu (Gośka Isphording). I ten wyabstrahowany gest baroku wrzucony został przez Kwiecińskiego w najnowocześniejszą z możliwych brzmieniowość: stukanie w pudło klawesynu, pocieranie po strunach zwilżoną gąbką, użycie pompki rowerowej, baloników, gra na instrumentach bez ustników – muzyka Concerto. Re Maggiore zrobiona jest z tego rodzaju mikro-dźwiękowych zdarzeń. Klawesyn pociąga wszystkie nitki, wyzwala akcje dźwiękowe i ruchowe, nigdy jednak nie narzuca się solową wirtuozerią. Choreografia ruchów i choreografia dźwięków, szmerowa brzmieniowość i precyzyjna mechaniczność każdego detalu tworzą wspólnie ten muzyczno-baletowy spektakl przeznaczony do wykonania nie na scenie, lecz na koncertowej estradzie . Chciałabym usłyszeć i zobaczyć ten utwór wykonany z wymaganą tu precyzją.

Tak jak Concerto. Re Maggiore osnute zostało wokół dźwięku „d”, tak Koncert na flet i orkiestrę (Łukasz Długosz – flet) Pawła Mykietyna wokół dźwięku „b”. I to była dla mnie najbardziej intrygująca kompozycja wieczoru. Mykietyn, który zawsze lubił zaskakiwać, zaskoczył tym razem podwójnie: z jednej strony jego Koncert jest przedziwną syntezą wszystkich dotychczasowych strategii artysty, z drugiej zaś wydaje się nowym otwarciem: jest jak piękny i zaskakujący swym nowym wcieleniem motyl, który wykluł się z całkiem innej formy-gąsienicy. Całość – jak w Koncercie wiolonczelowym Lutosławskiego – wywiedziona jest z jednego dźwięku, który powracając jest zarazem backgroundem i refrenem; idea muzyki ubogiej spotyka się tu z Ivesowską ideą kolażu – jak to możliwe? Przez genialny zmysł dramaturgiczny. Jest co analizować w tej partyturze: mikrotonom w solowym flecie i harfie, kuśtykającej, a zarazem hipnotyzującej instrumentacji i sposobom „koncertowania” solowego instrumentu najpierw pod postacią pojedynczych odbijanych jak piłeczki dźwięków z wiolonczelą, potem z harfą, kontrabasami, wibrafonem… aż do gęstwiny i plątaniny. Ciekawe jest też zakorzenienie utworu w praktykowanej przez z Mykietyna racjonalnej spekulatywności, która w żaden sposób nie kłóci się tu ze zmysłowością tej muzyki. Wspaniały utwór, który powinien wejść do mainstreamu. Nowy program kompozytorskich zamówień rozpoczął się zatem sukcesem. Byle tak dalej!    

 

# Autorka jest dziennikarką Programu 2 PR

 

Program "Kolekcje" – priorytet "Zamówienia kompozytorskie" realizowany przez Instytut Muzyki i Tańca

 

Nr 01/2014