7.11.2014, Puławy.

 

Janusz Grzywacz, jazzman, utalentowany muzyk i kompozytor, prekursor stylu fusion w Polsce i Europie, znany jest przede wszystkim jako twórca legendarnej grupy jazz-rockowej Laboratorium, z którą nagrał dziewięć płyt i koncertował na najważniejszych światowych festiwalach. W dorobku kompozytorskim ma również trzy płyty solowe (Młynek kawowy, Muzyka osobista, Pan Twardowski), szereg utworów rozrywkowych, muzykę do spektakli teatralnych, teatru telewizji, filmów, seriali, teledysków, musicali… Dziś – ten uznany w świecie jazzu muzyk – zwraca się ku formom bardziej klasycznym, dokonując swoistej syntezy swych kompozytorskich doświadczeń.

Za syntezę taką uznać należy Koncert na wiolonczelę, elektronikę i orkiestrę smyczkową, utwór skomponowany przez Janusza Grzywacza w 2014 roku w ramach programu zamówień kompozytorskich Instytutu Muzyki i Tańca. Premierowe wykonanie kompozycji miało miejsce 7 listopada w sali koncertowej Puławskiego Ośrodka Kultury „Dom Chemika” i otworzyło jednocześnie 5. Puławski Festiwal Muzyczny „Wszystkie strony świata”.

Utwór w sposób dosłowny zilustrował główne przesłanie i cel festiwalu, stworzył fantastyczną muzyczną mozaikę rozmaitych stylistyk, form, harmonii, stając się doskonałym preludium dla dalszych festiwalowych koncertów. Wykonawcą partii solowej i dyrygentem był Adam Klocek, przez Krzysztofa Pendereckiego określony mianem „jednego z najbardziej obiecujących dyrygentów młodszej generacji”, utytułowany i wielokrotnie nagradzany wiolonczelista. Soliście towarzyszyła Orkiestra Filharmonii Kaliskiej oraz instrumenty elektroniczne, na których grał sam kompozytor.

Wybór wykonawców nie był przypadkowy: z Orkiestrą Filharmonii Kaliskiej zagrał reaktywowany w 2007 roku zespół Laboratorium na drugim wydaniu „Wszystkich stron świata”, w ramach projektu „Laboratorium Symfonicznie”, sam zaś utwór dedykowany był Adamowi Klockowi i stanowiło swego rodzaju hołd dla przyjaciela i doskonałego, „grającego intencje, opowieść i emocje” muzyka.

Choć połączenie instrumentów akustycznych z elektroniką nie jest zjawiskiem dla kompozytora nowym, to sam Koncert – skomponowany na tak dużą obsadę, już  wyjątkowym. Trwający około dwudziestu pięciu minut utwór o czteroczęściowej budowie (przy czym każda z części oparta jest na jednym głównym temacie melodyczno-rytmicznym) charakteryzuje się dążeniem do coraz większego i pełniejszego zespolenia formy klasycznej z rozrywkową. Część pierwsza zakomponowana została klasycznie, począwszy od rozwiązań harmonicznych, rytmicznych i melodycznych, na aparacie wykonawczym kończąc (jest to właściwie jedno wielkie solo wiolonczeli z akompaniamentem orkiestry – brak tutti). Obecność elektroniki zasygnalizowana jest tylko na samym początku i na końcu części, a tworzy to pewną kompozycyjną klamrę.

Dwie kolejne części cechują się znacznie dalej posuniętą integralnością dwu odmiennych stylistyk, muzyka „żywa” i elektronika często brzmią wspólnie, wzajemnie się dopełniając; harmonia klasyczna i melodyka ubarwione są nowoczesnymi efektami loopów i sampli instrumentów elektronicznych. Zmianie ulega również warstwa rytmiczna, synkopowana. Finał stanowi apogeum tej klasyczno-jazzowej syntezy, pojawiają się elementy improwizacji wiolonczeli i syntezatora, element melodyczny schodzi na dalszy plan, na korzyść czynnika metro-rytmicznego. Pojawiają się na pozór lekkie i swobodne, a w istocie niezwykle skomplikowane figury, które tworzą obraz rytmiczno-kontrapunktycznej zabawy w metrum 7/8.

Koncert na wiolonczelę, elektronikę i orkiestrę smyczkową Janusza Grzywacza nie jest standardowym dziełem – ze względu na intencje, jakie niesie: jest owocem przyjaźni artystów; jak powiedział kompozytor : „W muzyce ważna jest przyjaźń, słowo pozamuzyczne. To właśnie ta przyjaźń była inspiracją do napisania utworu”.

 

Program MKiDN „Zamówienia kompozytorskie” realizowany przez IMIT.