14.06.2014. Warszawa

Program pierwszego dnia Festiwalu Instalacji Muzycznych „Instalakcje 3.” w Nowym Teatrze w Warszawie obejmował prawykonania czterech utworów kompozytorów młodego pokolenia. Kompozycje ich powstały w ramach programu IMiT „Zamówienia kompozytorskie”. Wydarzenia wieczoru otrzymały wspólny temat przewodni „Ciało i jego metafora w muzyce”.

Uzupełnieniem koncertów były instalacje audiowizualne rozsiane w popeerelowskiej hali: na swoją działalność Teatr otrzymał budynki MPO. Zniszczone, ciemne, niemal postapokaliptyczne przestrzenie dobrze współgrały z wydarzeniami artystycznymi. Mimo że stylistyka i warstwa semantyczna każdej z instalacji była inna – kluczem do ich stworzenia była tematyka ciała: ciało jako instrument, jako źródło muzyki, jako odbiorca. Ciekawą instalację stanowił kubik, w którym, w absolutnej ciemności, można było posłuchać kwadrofonicznie nagranego utworu.

Najważniejszym elementem Festiwalu jest przedstawianie najnowszej twórczości młodych polskich kompozytorów. Jak pisali organizatorzy, wspólnym zagadnieniem, które wzięli na warsztat autorzy wykonywanych premierowo utworów, była pieśń: „Czy taka «przestarzała» forma ma szansę na adekwatnie wyrażenie czegoś aktualnego, uniwersalnego?” Gra z ową formą rzeczywiście była widoczna w każdym z utworów.

Wieczór otworzył W.ALTER’s(Z) na głos, dwóch perkusistów i dwóch pianistów Aleksandry Gryki w wykonaniu muzyków zespołu Kwadrofonik. W dużym stopniu utwór nawiązywał do jej wcześniejszych kompozycji, takich jak einerjedeneither albo Uesin II – podobnie jak one bazował na zmianach fakturalnych, zaś dominującą rolę miała warstwa elektroniczna. Następnie zabrzmiała non si può fuggire na głos i fortepian flażoletowy na osiem rąk Andrzeja Kwiecińskiego, kompozycja w estetyce zgoła odmiennej niż Gryki; operowała prostotą i surkonwencjalizmem, humorystycznie grała z konwencją i materiałem muzycznym muzyki dawnej.

Drugą część koncertu rozpoczęła się utworem Sławomira Wojciechowskiego Machina zawiła na sopran, preparowany fortepian, sampler, przedmioty i dwóch perkusistów. Oparta na poszarpanych brzmieniach, zdawała się czerpać zarówno formalnie, jak i w warstwie sonorystycznej z twórczości Kotońskiego i Crumba. Utwór był ciekawy w kolorach, choć może mało oryginalny jeśli chodzi o użyty język muzyczny.

Również kompozycja kuratora Festiwalu pozostawiła pewien niedosyt: September (the next reading) Wojtka Blecharza na głos, fortepian i dwie perkusje to pobrzękiwania przypominające nocny miejski soundscape, nie dające spać autorowi tekstu (czyli kompozytorowi). Były one tłem do powolnej melorecytacji Barbary Majewskiej. I chyba na tym pomyśle stanęło. Autorowi zabrakło myśli architektonicznej dla tej muzyki. Ciekawa i nowatorska idea wydała mi się nie do końca spełniona, niedokończona. Trzeba pochwalić za to muzyków grupy, którzy sprawnie poradzili sobie z materią muzyczną, zarówno w balansowaniu w cięższych brzmieniach utworu Gryki, jak w „delikatnościach” Blecharza.

 

 Program MKiDN „Zamówienia kompozytorskie” realizowany przez IMIT.

 

 

Nr 07/2014